12 maj 2015

MedBeauty

Do niedawna moim ulubionym płynem micelarnym był płyn z Garniera (ten różowy). Od jakiegoś czasu do demakijażu używam płyn micelarny MedBeauty z ekstraktem z kawioru i to właśnie o nim Wam dzisiaj opowiem, oraz o kolejnej maseczce algowej, tym razem bananowej.

http://www.medbeauty.com.pl




Od producenta:
Delikatny  płyn do skutecznego oczyszczania i demakijażu. Nie podrażnia i nie narusza bariery ochronnej skóry. Oparty jest na technologii micelarnej. Micele to stabilne cząsteczki o kulistym kształcie zawieszone w roztworze wodnym. Cząsteczki zewnętrzne tworzące micele mają własności hydrofilowe (przyciągają wodę), natomiast cząsteczki tworzące wnętrze miceli są hydrofobowe (odpychają wodę, ale dobrze łączą się z tłuszczami).

Dzięki tym właściwościom płyn micelarny bardzo dobrze usuwa wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia. Do wnętrza miceli zbiera tłuste zanieczyszczenia np. łój, tusz wodoodporny  i jednocześnie rozpuszcza w roztworze wodnym pozostały brud. Płyn micelarny medbeauty to nie tylko znakomite oczyszczenie, ale również  dzięki zawartości dodatkowych składników: ekstraktu z kawioru, pantenolu, Colhibin , kwasu hialuronowego to wspaniała pielęgnacja skóry.

Skład:
Ekstrakt z kawioru - rewitalizuje, ujędrnia, odmładza skórę.
Panthenol - działa silnie przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację, nawilża, zmiękcza naskórek, redukuje zaczerwienienia, wzmacnia barierę lipidową naskórka.
Colhibin - to surowiec roślinny otrzymywany z ziaren ryżu (starannie wyizolowana frakcja z naturalnych ryżowych peptydów). Pomaga utrzymać naturalne nawilżenie skóry, chroni skórę przed uszkodzeniami spowodowanymi przez promienie UV, pomaga opóźnić przedwczesne starzenie się skóry. Chroni kolagen przed degradacją; jest inhibitorem (powoduje blokowanie, zatrzymanie lub spowolnienie procesu) kolagenozy.
Kwas hialuronowy - tworzy powłokę ochronną na skórze, przyspiesza regenerację skóry, wypełnia zmarszczki, poprawia nawilżenie, zwiększa elastyczność skóry, działa przeciwzapalnie.
Oczyszczające micele

Korzyści:
- oczyszcza skórę
- usuwa makijaż, brud, kurz, nadmiar sebum
- usuwa makijaż okolic oczu (nawet kosmetyki wodoodporne)
- łagodzi podrażnienia
- nie narusza warstwy hydrolipidowej
- nie wymaga pocierania i spłukiwania (idealny dla osób, które ze względu na mocno wrażliwą skórę lub problemową cerę unikają stosowania „miejskiej”, kranowej wody w pielęgnacji)
- BEZ PARABENÓW

INCI:
Aqua, Glycerin, Polysorbate 20, Panthenol, Diazolidynyl Urea, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Rice Protein, Phenoxyethanol, Caviar Extract, Sodium Hyaluronate, Parfum, Alpha-Hexycinnamaldehyde, Di-Citronellol, D-Limonene, Linalool, Ci 16185.

Cena: ok. 30zł/250ml



Jak widać płyn jest w przeźroczystej butelce, dzięki czemu możemy kontrolować jego zużycie. Kolejnym plusem jest to, że micel posiada pompkę, która, gdy ją przekręcimy całkowicie blokuje wydostawanie się płynu na zewnątrz więc na pewno nam się nie wyleje. A teraz zapach... jest on cudowny! Ciężko go określić, nie wiem czym on pachnie, ale naprawdę jest wspaniały i długotrwały. Była taka sytuacja, że nasączyłam tym płynem wacik, przemyłam sobie nim twarz i położyłam wacik na stoliku, który znajduje się niedaleko mojego łóżka no i tak siedzę sobie i co jakiś czas dobiegał do mnie cudowny, delikatny zapach... ciągle zastanawiałam się co tak pachnie, a tu okazało się, że ten zużyty wacik, czego zupełnie się nie spodziewałam! Makijaż zmywa idealnie, nie szczypie w oczy, nie wysusza skóry. Od teraz jest to mój płyn micelarny nr 1!




Od producenta: 




Maseczka jest w proszku, trzeba ją rozrobić z wodą i zamienia się wtedy w dosyć gęstą maseczkę, którą trzeba szybko nakładać na twarz bo bardzo szybko zastyga. Tak jak już Wam wcześniej wspominałam, bardzo mi się podoba w tych maseczkach to, że nie trzeba ich zmywać tylko ściągamy je z twarzy w całości. Zapach ma lekko bananowy. Bardzo fajnie nawilża, odżywia i wygładza skórę. Moja skóra bardzo się polubiła z tymi maseczkami, mam jeszcze maseczkę z kiwi i w najbliższym czasie przedstawię Wam o niej swoją opinię :)

23 komentarze :

  1. Płyn micelarny wygląda rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej firmie wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. O ten płyn micelarny bardzo kuszący :) i ta pompka to świetne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym powąchała ten micelek :) Pompka to dobry myk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej maseczka bananowa mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Płyn micelarny z chęcią bym wypróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ode mnie oczywiście plus za pompkę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresuję się tym micelem, bo mój właśnie się kończy, a mam chrapkę na coś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja do miceli zawsze podchodzę z wielką doża niepewności. Ten akurat już na starcie ma plusa - za pompkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dałabym tyle za płyn micelarny :) wolę Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Płyn micelarny troszkę drogi, ale liczy się działanie :)


    Kochana mam prośbę... Czy mogłabyś poklikać u mnie w linki w najnowszym poście z Dresslink ? Byłabym ogromnie wdzięczna ! :) Z góry dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem fajna firma , testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda kusząco... A maseczka bananowa jeszcze bardziej kusi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym wypróbować tą maseczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam bananową na innym blogu i bardzo mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  18. very nice dear!!follow me on gfc and i follow you back!!now i follow you on ,google+, i hope you follow me to!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja teraz używam tego Garniera różowego, ale cały czas poszukuję idealnego micela :D Może ten też by mi przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
  20. płyn drogi, ale warty swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupiłabym chętnie tę maseczkę na próbę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy Twój komentarz :) Odwiedzam każdego komentującego.

Jeśli obserwujesz to poinformuj mnie o tym, również zaobserwuję Twojego bloga :)